TS HEJNAL KETY:Orzeł Witkowice

HISTORIA NIE POSZŁA W LAS

ODRODZENIA NADSZEDŁ CZAS

Poprzedni mecz

Następny mecz

  0:7

        26.03.2020
        00:00

Drugi sparing, pierwsza porażka.

fe2c8f63f44bacb281f498343d2bc277

Drugi sparingu Kęcki Hejnał przegrał w Kobiernicach z tamtejszą Solą. Mecz zakończył się wynikiem 3-1
Skład Hejnału ; Wróbel(46′ Mika),Kowalczyk(46′ Rusek), Tomala, Handy(79′ Sobecki), Karpiński(46′ Klebański), Januszyk(75′ Sporek), Korzonkiewicz , Kliś(68′ Flisek), Sporek(46′ Matejko) , Flisek(46′ Zontek), Sobecki(46′ Gabryś).Od samego początku mecz toczył się w dobrym tempie.

W 10 minucie w 100% sytuacji znalazł się Sobecki, lecz tylko w sobie wiadomy sposób nie zdobył bramki otwierającej wynik. Dwie minuty później Januszyk również znajduje się pod bramka rywala, lecz zamiast strzelać prawa noga, uderzył lewa, niestety niecelnie. Przewaga Kęczan utrzymywała się do 25 minuty. Pomimo naporu Hejnału bez bramek.Gol padł w 32 minucie, lecz nie dla Hejnału. Obok trójki naszych obrońców, do piłki dochodzi napastnik Soły i strzela w okienko, ewidentny błąd obrony Kęczan. Po bramce lekką przewagę uzyskała drużyna Kobiernic, lecz w pierwszej odsłonie więcej z gry mieli Hejnaliści, pomimo tego nie mogli postawić kropki nad „i”.
JpegPo przerwie trener Młocek przeprowadza kilka istotnych zmian, które zmieniły obraz gry Hejnału. Zontek po podaniu Januszyka mógł wyrównać stan rywalizacji, lecz nieskutecznie kończy akcje , dokończyć próbował jeszcze Rusek, lecz i jemu ta sztuka się nie udała. Od początku drugiej odsłony na boisku panował chaos, królowały akcje typu „Kop do przodu”. W 51 minucie Januszyk postraszył bramkarza Kobiernic strzałem ze stojącej piłki z odległości 20 m., futbolówka mija bramkę. Kilka minut pòźniej Mika wyciąga się jak struna i broni Hejnał przed stratą kolejnej bramki. I zaraz po tej interwencji, Januszyk urywa się lewą stroną i po rajdzie przez całe boisko ,centruje płasko w pole karne, lecz Zontek nie zdołał dołożyć nogi.Duży plus dla Januszyka za tą akcję. Mecz toczył się w dobrym tempie, cały czas byliśmy świadkami „wymiany ciosów”. Więcej z gry miał Hejnał, cały czas prowadził ofensywny styl gry, lecz wszystko bez jakiegoś polotu i konkretnego pomysłu. 72 minuta przyniosła nam drugiego gola dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niepilnowany zawodnik Kobiernic umieszcza piłkę w siatce technicznym strzałem, i znów pojawia się się pytanie; gdzie była Nasza obrona? Kęczanie szybko postanowili się zrekompensować zdenerwowanemu trenerowi. Zaraz po rozpoczęciu, Rusek świetnym podaniem w środek pola obsługuje Zontka, który w sukurs z obrońcą Soły wygrywa z nim pojedynek siłowy i lekkim strzałem, zdobywa kontaktowa bramkę. Ten gol dodał skrzydeł Hejnałowi, który akcje przeprowadzał minute po minucie, chcąc doprowadzić do wyrównania. Zawodnicy TS-u skupili się na akcjach opartych na Flisku i Sporku, którzy próbowali strzelać z dalszych odległość, lecz nie dało to skutku w postaci bramki. Kobiernice również miały sytuacje. Po kontrowersyjnej akcji, po którym powinien być odgwizdany spalony ,zawodnik Soły staje ,oko w oko, z Miką, lecz na nasze szczęście nie trafia w bramkę. Minutę przed końcem, po drugim stałym fragmencie gry, padła trzecia bramka dla Soły.Po strzale piłka mija źle ustawiony mur, najpierw broni Mika, ale z dobitką z dwóch metrów nie miał już szans. Wynik zawodów 3-1 dla Soły.

JpegW kilku słowach podsumowania tego meczu warto zaznaczyć ze Kęcznie wcale nie byli stroną gorszą, można nawetn nadużyć stwierdzenia ze była stroną przeważającą w przekroju całego spotkania. Drobne błędy w obronie były bezlitośnie wykorzystywane przez ofensywę rywali. Za wynik tego meczu kontrolnego można również winić brak siły ognia. Absencja skutecznego Nguyena była widoczna. Na plus na pewno można odnotować postawę Januszyka, Fliska oraz dobrze prezentującego się Sporka.