TS HEJNAL KETY:Orzeł Witkowice

HISTORIA NIE POSZŁA W LAS

ODRODZENIA NADSZEDŁ CZAS

Poprzedni mecz

Następny mecz

  0:7

        26.03.2020
        00:00

Flisek show – czyli „ odbicie się od dna „ !

Po ubiegłotygodniowym „zaliczeniu dna” w Piotrowicach 2:3, z tamtejszym LKS-em piłkarze Hejnału chcieli zrehabilitować się przed własną publicznością. Jak się okazało „Hejnalistom” udało się zmazać plamę sprzed tygodnia w 90%.
Pierwsze kłopoty dla zespołu z Kęt rozpoczęły się jeszcze przed rozpoczęciem meczu, podczas przedmeczowej rozgrzewki kontuzji doznał pierwszy bramkarz Team Sport Hejnał – Tomasz Mika i zastąpił go nominalny rezerwowy – Piotr Wróbel. Sytuacja ta jednak nie podłamała jego kolegów, którzy od samego początku ruszyli na swoich przeciwników. Pierwszą okazję miał w 4 minucie Adrian Nguyen, jednak z jego strzałem poradził sobie bramkarz gości. Piłkarze z Kęt coraz mocniej naciskali swoich rywali, i napór ten bardzo szybko przyniósł skutek. W 10 minucie doskonałą wrzutkę z prawego skrzydła na bramkę zamienił ładnym strzałem głową Damian Flisek. W 38 minucie indywidualną akcję przeprowadził Kamil Sobecki, rywale zdołali go zatrzymać dopiero faulem, na dodatek w polu karnym. Z 11 metrów nie pomylił się Damian Flisek i gospodarze prowadzili już 2:0! Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie i kibice T.S. Hejnał Kęty z optymizmem mogli spoglądać na drugą część tego spotkania.

W obu drużynach w przerwie nastąpiły po dwie zmiany. I tak, w zespole gospodarzy na boisku pojawili się Zontek oraz Karpiński w miejsce Handego oraz Gabrysia, z kolei w ekipie gości Rymek i Krzemień zastąpili Srokę oraz Stachurę. Ku zaskoczeniu kibiców to zespół z Włosienicy zdecydowanie lepiej „wszedł” w drugą połowę tego spotkania, co nie znaczy, że gospodarze nie mieli swoich okazji do podwyższenia rezultatu. Zdecydowanie najbliżej bliski zdobycia bramki był wprowadzony na boisko Karpiński, który co może wydać się nieprawdopodobne ale w ciągu jednej akcji zmarnował aż dwie 100% sytuacje! Wykorzystali to goście, którzy kilka minut później (59 minuta) za sprawą Michała Suckiewicza zdobyli kontaktowego gola na 2:1. Trener Kzysztof Janeczko próbował coś zmienić w grze swojej drużyny, na boisku w miejsce Kowalczyka pojawił się Rusek, ale niewiele to zmieniło w obrazie tego spotkania. Po okresie nerwowej gry, wymiany ciosów, dopiero w 80 minucie bramkę na 3:1 dla gospodarzy zdobył „joker” Maxymilian Zontek. T.S. Hejnał miał jeszcze okazję podwyższyć wynik na 4:1, ale strzelcy „nie grzeszyli” celnością, i dwukrotnie w trakcie jednej akcji trafili w poprzeczkę!

Team Sport Hejnał Kęty – LKS Sygnał Włosienica 3:1 (Flisek 20, Flisek 38, Suckiewicz 59, Zontek 80)
T.S. Hejnał : Wróbel, Korzonkiewicz, Wojtas, Tomala, Kowalczyk (60 Rusek), Sobecki, Kliś, Flisek, Handy (46 Karpiński), Gabryś (46 Zontek), Nguyen
Sygnał Włosienica: Patrzyk, Grubka, Sroka (46 Rymek), Pacyga, Pokrzyk, Sroka, Nycz, Sarna, Oczkowski, Stachur a(46 Krzemień), Suckiewicz