TS HEJNAL KETY:Orzeł Witkowice

HISTORIA NIE POSZŁA W LAS

ODRODZENIA NADSZEDŁ CZAS

Poprzedni mecz

Następny mecz

  0:7

        26.03.2020
        00:00

Pewna wygrana z Pisarzowicami.

herbTrzeci już sparing rozegrali seniorzy Hejnału. Tym razem zmierzyliśmy się z Pionierem Pisarzowice. Mecz obfitował w wiele sytuacji bramkowych, co na pewno mogło się podobać. Należy wspomnieć, że był to dopiero pierwszy sparing naszych rywali, więc było u nich jeszcze widać brak zgrania. Momentami niestety napastnicy mieli problemy, aby utrzymać piłkę i dać odetchnąć naszym obrońcom. Pierwszą sytuacje już w 2 minucie miał Sitarz, jednak w sytuacji sam na sam w ostatniej chwili piłkę wślizgiem wybił obrońca na rzut rożny. Pierwszą bramkę w meczu zobaczyliśmy w 8 minucie, kiedy to Ryłko podawał do Sobeckiego. Sobecki po przebitce z obrońcą wjeżdża w pole karne i oddaje strzał z okolic 12 metra pewnie pokonując bramkarza rywali. W 12 minucie powinno być 1:1. Wyjście Szymańskiego, piłka zmierza do pustej bramki, jednak Korzonkiewicz w ostatniej chwili wybija piłkę na rzut rożny. 15 minuta i kolejna sytuacja Pioniera. Tomala ograny na lewej stronie, jednak kolejny raz Korzonkiewicz asekuruje kolegę i blokuje strzał rywali. To był dobry fragment w wykonaniu przeciwnika. 3 minuty później półgórna piłka za Boraka i skrzydłowy Pisarzowic wychodzi sam na sam, jednak nasz bramkarz broni bez zarzutu. W 23 minucie Kowala dobrze dośrodkowuje w pole karne na piąty metr, jednak piłka minimalnie mija dwóch naszych napastników. 27 minuta i dobra akcja Klisia, który podaje do Nguyena, ten natomiast podciąga z piłką kilka metrów i oddaje niecelny strzał. W 32 minucie bardzo ładna trójkowa akcja naszego zespołu. Sitarz, Ryłko oraz Kliś wymieniają między sobą piłkę, ten ostatni decyduje się na strzał z 20-25 metrów, jednak uderza niecelnie. 4 minuty później piłka ląduje za naszymi obrońcami, jednak dobrze asekuruje cała akcje Kliś. Już trzeci mecz z rzędu wychodzimy na drugą połowę ospali. W 65 minucie piłka mija Radwana, jednak piłkę z linii wybija dobrze dysponowany tego dnia Karpiński. Po chwili dwiema bardzo dobrymi interwencjami popisuje się Radwan, ratując nasz zespół przed utratą bramki. Od 72 minuty na boisku panowaliśmy już nad meczem. Najpierw prostopadłym podaniem Kliś uruchomił Kowalskiego, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam. W 78 minucie było już 3:0, kiedy to Nguyen podaje do Sobeckiego a ten wpisuje się na listę strzelców po raz drugi tego dnia. 80 minuta i prowadziliśmy już 4:0. Strzelcem nie kto inny jak Sobecki, który od początku okresu przygotowawczego imponuje nie tylko bramkami, ale i bardzo dużym zaangażowaniem. Tym razem Kamil minął bramkarza, następnie „położył” obrońcę i wpakował piłkę do pustej bramki. Następnie w 83 minucie Nguyen podaje wzdłuż bramki do Nykiela a temu nie pozostaje nic innego jak umieścić piłkę w siatce – 5:0. Kilka minut później Nguyen faulowany w polu karnym, jednak „jedenastki” na bramkę nie zamienia Kowalski, którego strzał broni bramkarz. W 89 minucie Lach dobrze dośrodkowuje w pole karne, jednak Sobecki tym razem trafia tylko w słupek. W ostatniej akcji tego meczu Sobecki podaje do Handego, który wychodzi sam na sam, jednak przegrywa ten pojedynek.

Skład Hejnału Kęty I połowa: Szymański – Kowala, Borak, Korzonkiewicz, Tomala – Sobecki, Kliś, Chrapkiewicz, Sitarz – Ryłko, Nguyen

Skład Hejnału Kęty II połowa: Radwan – Borak, Karpiński, Korzonkiewicz, Handy – Lach, Kliś, Kowalski, Sitarz(70′ Sobecki) – Nykiel, Ryłko(70′ Nguyen)