TS HEJNAL KETY:Orzeł Witkowice

HISTORIA NIE POSZŁA W LAS

ODRODZENIA NADSZEDŁ CZAS

Poprzedni mecz

Następny mecz

  0:7

        26.03.2020
        00:00

Zwycięstwo z Włosienicą dzięki walce do samego końca!

DSC_0031

W niedziele nasi piłkarze udali się do Włosienicy, by zmierzyć się z miejscowym Sygnałem. Zawodnicy Hejnału wygrali to spotkanie 2:0, jednak przez dłuższy czas meczu utrzymywał się bezbramkowy remis. Przed meczem było widać u chłopaków bardzo dużą determinacje i chęć wygranej. Teren we Włosienicy jest jednak ciężki dla drużyn przyjezdnych, tym bardziej że Sygnał w tej rundzie spisuje się bardzo dobrze. Przechodząc do meczu trzeba powiedzieć, że mecz ten w pierwszej połowie był wyrównany z kilkoma okazjami po obu stronach. Drużyna gospodarzy postawiła ciężkie warunki gry, grając twardo i nieustępliwie, jednak nie przekraczając przepisów. Dobrze tego dnia był dysponowany Radwan, który pewnie kierował defensywą i sam kilka razy wykazał się swoimi umiejętnościami bramkarskimi. Hejnał od początku chciał narzucić swój styl i już w 5 minucie strzał głową oddał Karpiński, jednak obrońcy Sygnału wybili piłkę praktycznie z samej linii bramkowej. Następna sytuacja miała miejsce w 30 minucie, kiedy to groźny strzał oddał Sitarz, jednak bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Najlepszą sytuacje w pierwszej połowie miał Kowalski, kiedy to po górnym podaniu Januszyka wyszedł sam na sam, jednak nasz napastnik przelobował bramkarza a i przy okazji bramkę. Kilka sytuacji mieli również gospodarze, jednak tak jak wspominaliśmy wcześniej, dobrze interweniował Radwan, bądź też defensywa Hejnału. Fatalnie zakończyła się pierwsza połowa meczu dla Kowalczyka, który w ostatniej minucie pierwszej połowy nabawił się groźnego urazu i został odwieziony do szpitala. Na drugą połowę za wspomnianego Kowalczyka wchodzi Zontek, który na jesień przypieczętował zwycięstwo z Włosienicą strzelając bramkę na 3:1. Wychodząc na drugą połowę nasza drużyna nie miała nic do stracenia. I wtedy stało się to, co chcielibyśmy oglądać w każdym meczu naszej drużyny! Wszyscy zgodnie stwierdzili, że to było chyba najlepsze 45 minut Hejnału w tej rundzie o ile nie w całym sezonie. Najstarsi kibice, którzy wstawili się tego dnia we Włosienicy mówili, że oglądali Hejnał nawet w 3 lidze, ale takiego zaangażowania i woli walki jeszcze nie było. Druga połowa pokazała, ile dla chłopaków znaczy ten klub i nie umiejętnościami a zaangażowaniem i sercem wydarli te 3 punkty! Panowie SZACUNEK! W 65 minucie kolejny uraz w naszej drużynie. Za Fliska wchodzi Matejko. Wydaje się, że nasza siła rażenia spada. I wtedy to przyszła 70 minuta meczu. Z prawej strony pola karnego piłkę otrzymał Kowalski, który zabawił się z obrońcami i spod linii końcowej dograł piłkę na krótki słupek do wbiegającego Zontka, który pomimo asysty dwóch obrońców umieszcza piłkę w bramce – 1:0! Zontek katem Włosienicy. Wtedy to nasza drużyna jeszcze bardziej się nakręciła i walczyła o każdą piłkę jakby to miała być ta najważniejsza. Prowadzimy 1:0, jednak ambicja naszych chłopaków mówiła mało. I tak w 82 minucie piłkę dostał Sobecki, który mijał rywali na linii pola karnego jak tyczki a następnie strzelił bramkę, która dała nam spokojne prowadzenie 2:0. Na trybunach było słychać wielką radość a z boiska jak chłopcy motywowali się do walki i gry do końca. I tak nasza drużyna dzięki potknięciu się Bulowic wskakuje na drugie miejsce premiowane awansem. Do końca sezonu pozostały 3 kolejki, jednak teraz nasza drużyna pauzuje. Ten mecz jednak pokazał, że Hejnał rośnie w siłę i zamierza zrobić upragniony awans już w tym sezonie!

Skład Hejnału Kęty: Radwan – Rusek, Karpiński, Tomala, Kowalczyk (46′ Zontek) – Handy (90′ Kozłowski), Sitarz, Flisek (65′ Matejko), Januszyk – Sobecki, Kowalski.

My już teraz zapraszamy wszystkich na dwie ostatnie kolejki z udziałem naszych zawodników. 14 czerwca gramy w Harmężach. Natomiast 21 czerwca na obiekcie Hejnału przyjdzie się nam zmierzyć z Porębą. WSZYSTKICH JUŻ TERAZ ZAPRASZAMY NA 2 OSTATNIE MECZE!!!

RAZEM ZRÓBMY TEN AWANS!!!